W skrócie
- Tekst z początku pandemii o VR jako narzędziu utrzymania kontaktu i pracy zdalnej.
- Konferencja w VR daje to, czego nie ma w wideorozmowie: obecność, ruch i rozmowy w mniejszych grupach.
- Zastosowania: spotkania biznesowe, prezentacje i szkolenia bez podróży.
- Tytuł jest przenośnią — VR nie leczy chorób, ale ogranicza konieczność spotkań fizycznych.
WIRTUALNA RZECZYWISTOŚĆ (LEKARSTWEM?) NA KORONAWIRUSA?
W ostatnich tygodniach cały świat żyje w strachu przed epidemią tzw. Koronawirusa – choroby podobnej do grypy, jednak zbierającej śmiertelne żniwo w coraz większej liczbie krajów. Osoby zarażone są izolowane przed światem, a rejony występowania choroby są obejmowane kwarantanną. Praktycznie każda większa konferencja światowa została już odwołana. W niektórych firmach oprócz wprowadzenia zakazu podróżowania za granicę, zakazuje się również zgromadzeń powyżej kilkunastu osób. Sytuacja wciąż się rozwija. Na ten moment (8 marca 2020) linie lotnicze odwołały sporo lotów, które miały odbyć się w marcu. Taki stan rzeczy nie ułatwia prowadzenia interesów. Wiele biznesów ma poważne kłopoty. Odwoływane są nie tylko wielkie konferencje, ale również mniejsze spotkania biznesowe. W jaki sposób wirtualna rzeczywistość może pomóc w walce z koronawirusem?JAK WIRTUALNA RZECZYWISTOŚĆ POMAGA W WALCE ZE SKUTKAMI KORONAWIRUSA?
Za pomocą wirtualnej rzeczywistości możemy przenieść się w dowolne miejsce na świecie. Technologia VR już teraz sprawia, że możliwe jest uczestniczenie w spotkaniach online dokładnie w taki sam sposób jak fizyczne uczestniczenie w spotkaniach w rzeczywistości. Co więcej, uczestnicy tych spotkań mogą wykonywać dokładnie takie same czynności jak w świecie rzeczywistym, jednak każdy z nich przebywa w swoim biurze. Tom nie tylko mniejsze ryzyko powiększania epidemii koronawirusa. Tego typu rozwiązanie pozwala ograniczać koszty, a przede wszystkim czas pracowników. Osobiście przyjaźnię się z wieloma pracownikami międzynarodowych korporacji, którzy czasem tracą 2-3 dni (na podróż) po to, aby odbyć 1-2 spotkania w odległym zakątku świata. Oczywiście globalizacja jest przydatna, jednak życie na walizkach po kilku latach wyczerpuje i frustruje.