VR dla sportu: jak dzięki VR zdobyć olimpijską formę?

VR DLA SPORTU: JAK DZIĘKI VR ZDOBYĆ OLIMPIJSKĄ FORMĘ?

Wirtualna rzeczywistość zmienia tradycyjne postrzeganie sportu – zarówno przez samych sportowców, jak i kibiców. Najlepiej można przekonać się o tym podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Organizatorzy tego wielkiego sportowego wydarzenia zadbali o chyba najpełniejsze wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w celu przybliżenia sportowych dyscyplin. Ale trzeba zaznaczyć, że już o wiele wcześniej technologia wirtualnej rzeczywistości była wykorzystywana w celu podnoszenia umiejętności u sportowców oraz podczas treningów.

Przyjrzyjmy się więc, w jaki sposób VR wpływa na sport – na jego postrzeganie, na jego uprawianie, na sportową rywalizację czy na zrozumienie zasad rządzących poszczególnymi dyscyplinami.

 

VR DLA SPORTU: CZY TO W OGÓLE MA SENS?

Skoro przez tyle lat sport doskonale radził sobie bez wsparcia ze strony wirtualnej rzeczywistości, gogli oraz kontrolerów, to dlaczego teraz elementy te miałyby stać się niezbędnymi? Nasze krótkie rozważania zacznijmy od kwestii najogólniejszych, czyli samej istoty sportu. Zakłada on przecież stałą rywalizację, wyścig, konkurencję – czy to z innymi przeciwnikami, czy to z samym sobą i swoimi słabościami. By wychodzić zwycięsko z takich starć, konieczne jest stałe podnoszenie swoich umiejętności. Poprawianie osiągów. Bicie rekordów. By taki proces był możliwy, trzeba rozwijać oraz ulepszać same metody treningowe. Stąd właśnie wirtualna rzeczywistość i jej technologiczne zalety. W tym sensie, VR staje się skutecznym, ale i koniecznym do opanowania narzędziem, by wspinać się na jeszcze wyższe poziomy.

Przejdźmy do konkretów. Odpowiedzmy sobie na pytanie: co zyskują sportowcy dzięki rozszerzeniu metod treningowych właśnie o wirtualną rzeczywistość? Po pierwsze, zyskują możliwość częstszych treningów. Mając podstawowy zestaw VR (gogle + kontrolery) ćwiczyć można tak właściwie prawie zawsze i wszędzie. Daje to sportowcowi niezależność w kontekście planowania treningów. Nawet jeśli w danej chwili nie ma on dostępu do sali treningowej lub sięgnięcia po codziennie wykorzystywany sprzęt, to w VR może przeprowadzić on cykl swoich regularnych zajęć.

Po drugie, trening w wirtualnej rzeczywistości umożliwia wyrobienie sobie automatyzmów. A te automatyzmy, jak wiemy choćby z licznych wypowiedzi Adama Małysza, są niezbędne do odnoszenia sukcesów. Ciała zawodowego sportowca musi umieć reagować automatycznie, bez konieczności komunikowania się z mózgiem i oczekiwania na jego decyzję. Działania podejmowane odruchowo i w ułamku sekundy, wyłącznie na podstawie wcześniej wyuczonych nawyków. Trenując w wirtualnej rzeczywistości możliwe jest wielokrotne powtarzanie tych samych ruchów.

Po trzecie, VR dla sportu to także szansa na osiągnięcie perfekcji przez sportowca. Po części dlatego, że osiągi sportowca są szczegółowo rejestrowane, dostępne dla trenera i pozwalają na pogłębioną analizę. Jak na dłoni widać, które elementy zawodnik wykonuje optymalnie, a nad którymi powinien jeszcze popracować. Wiedząc, co wciąż szwankuje, zawodnik może skupić na tym swoją uwagę i starannie przyłożyć się, aby dać z siebie jak najwięcej.

Po czwarte wreszcie, treningi w wirtualnej rzeczywistości umożliwiają zróżnicowanie treningów. Kto uprawiał na poważnie jakiś sport, ten wie, że z czasem absolutnie każda dyscyplina sportowa może Konieczność ciągłych powtórzeń, wciąż te same zestawy ćwiczeń, raz po raz odwiedzana ta sama sala gimnastyczna, hala czy pływalnia. Może to utrudniać mobilizację i utrzymanie koncentracji. Nie wspominając już o budowaniu motywacji. Wirtualna rzeczywistość pozwala na wykreowanie dowolnego środowiska oraz realizację dowolnego scenariusza. Dla sportowca oznacza to możliwość zmiany codziennego reżimu i urozmaicenie rutyny.

 

CZY KIBIC POTRZEBUJE GOGLI VR?

Spójrzmy teraz na kibiców, bez których trudno wyobrazić sobie sport. Teoretycznie, mogą oni oglądać zmagania zawodników na żywo, emocjonować się zawodami pokazywanymi w telewizji albo śledzić w Internecie (głównie w mediach społecznościowych) poczynania swoich idoli. Nigdy wcześniej sportowi herosi nie byli tak blisko i tak na wyciągnięcie ręki. Do czego więc potrzebny jest VR?

Do tego, aby zabrać kibiców jeszcze krok dalej. Aby jeszcze bardziej przybliżyć ich do sportu. Aby po raz pierwszy umożliwić im pełne zanurzenie się w dowolnej dyscyplinie (w wypadku takich sportów jak skoki do wody, to zanurzenie się będzie dosłowne). Dzięki goglom VR można nie tylko poczuć się jak piłkarz, kolarz, pływak, jeździec – ale rzeczywiście się nim stać. Wkroczyć na halę sportową, wziąć udział w rywalizacji, zrozumieć, jak wiele wysiłku należy włożyć w każdą sportową konkurencję.                                                                                                                                                                                                                                                                            

Gogle VR przenoszące do sportowego świata znakomicie sprawdzą się też w amatorskim treningu. Coraz częściej takie gogle VR stają się podstawowym elementem wyposażenia siłowni czy klubów fitness. Bywalcy takich miejsc mogą za sprawą technologii wirtualnej rzeczywistości przenieść się ze zwykłej sali na dowolną arenę sportową.

 

VR DLA SPORTU I… DLA MARKETINGU

Zajmując się tematem VR i jego zastosowaniem w obszarze sportu, nie sposób pominąć potencjał tej technologii w kontekście marketingu. Sport stał się globalną rozrywką i pasją tak silnie oddziałującą na umysły milionów ludzi, gdyż w jego rozwój wpompowano niewyobrażalną wręcz ilość gotówki. Dostarczyły – i nie przestają dostarczać – sponsorzy. Oczywiście, nie ma nic za darmo. Sponsorzy dysponują takimi funduszami, gdyż dzięki inwestycjom w wybrane dyscypliny, osiągają satysfakcjonujące zyski.

Technologia wirtualnej rzeczywistości jest dla takich sponsorów atrakcyjnym i godnym uwagi sposobem na dalsze pomnożenie swoich dochodów. Tym samym, rozwój VR i jego upowszechnianie wśród sportowców oraz kibiców jest jak najbardziej w interesie firm łożących na sport.

Dlaczego tak się dzieje? Wytłumaczenie jest proste. Wirtualna rzeczywistość pozwala na stworzenie nie tylko nowej przestrzeni do sportowej rywalizacji. To także nowa przestrzeń, w której można zamieścić kolejne reklamy. Kolejny product placement. Kolejny konkurs bądź minievent, który posłuży do wypromowania sponsora i zwrócenia na niego uwagi. Tym samym, sponsor prezentuje się w nowym kontekście. Ma szansę graniczącą z pewnością, aby zapaść w pamięć kibicom, wzmocnić swoją pozytywną więź ze sportem oraz zaprezentować się pasjonatom aktywności fizycznej w niespotykany do tej pory sposób.

Co ważne, sponsorzy są dobrze rozeznani w możliwościach oferowanych przez wirtualną rzeczywistość. Już teraz traktują jako ciekawy nośnik reklamowy. Oznacza to, że firmy będą zainteresowane rozwijaniem tej technologii.

 

Omówiliśmy aspekty zastosowania technologii wirtualnej rzeczywistości w kontekście sportowców, kibiców oraz sponsorów. To z pewnością trzy najważniejsze środowiska. Od ich podejścia do VR zależy to, czy technologia ta przyjmie się i będzie rozwijana, czy też zostanie porzucona i przepadnie w mrokach niepamięci. Dla pełniejszego oglądu sytuacji trzeba jeszcze dodać aspekt pandemii COVID-19. Ostatnie miesiące ze sportowym lockdownem sprawiły, że konieczne było poszukiwanie nowych form dbania o formę czy utrzymania reżimu treningowego. W tym kontekście wirtualna rzeczywistość sprawdziła się wręcz idealnie, umożliwiając tak zawodowcom, jak i amatorom regularne uprawianie sportu.

Biorąc więc pod uwagę pozytywne opinie środowiska sportowego oraz udany crash test, jaki VR przeszedł w trakcie pandemii, można być spokojnym, że wirtualna rzeczywistość coraz częściej gościć będzie na boiskach, lodowiskach, ringu czy wydarzeniach sportowych pokroju igrzysk olimpijskich.