VR od Apple – czy gigant zawojuje branżę wirtualnej rzeczywistości?

VR od Apple – czy gigant zawojuje branżę wirtualnej rzeczywistości?

Jeszcze niedawno rozpisywaliśmy się o wpływie Big Techu na rynek VR. Dzisiaj mogę uzupełnić te informacje o wiadomości związane z zainteresowaniem firmy Apple przemysłem wirtualnej rzeczywistości. 

Nie od dziś wiadomo, że firma z Cupertino zainteresowana jest technologią XR i AR, nic dziwnego więc, że chcą oni pchnąć tą interaktywną wizję dalej. Już od jakiegoś czasu docierają do nas plotki związane z prototypami Apple VR, więc sama informacja o planowanym release nie powinna nikogo zaskoczyć. Jednak funkcję tych gogli jak i same ich możliwości, wciąż pozostają dla wielu zagadką. Czego będziemy mogli spodziewać się po nowym produkcie tego rynkowego giganta?

VR Exclusives od Apple

Zacznijmy od tego, że pierwszym zwiastunem zapowiadającym pracę Apple nad sprzętem VR było przejęcie start-upu, funkcjonującego pod nazwą NextVR. Konkretnie jednej z ich aplikacji pozwalającej na m.in streamowanie wydarzeń sportowych za pomocą okularów wirtualnej rzeczywistości. Pierwsze odsłony możliwości tej aplikacji pojawiły się na platformie Oculus – prawdopodobnie Apple szybko dostrzegło w tym okazję na duże pieniądze. Nic dziwnego. W końcu ze względu na panującą pandemię koronawirusa, możliwość uczestnictwa w wydarzeniach sportowych na żywo stała się jeszcze bardziej pożądana. Dzięki temu rozwiązaniu, przy pomocy kamer 360 (którymi można nagrywać filmy 360) ustawionych na trybunach, można było oglądać dane wydarzenie na żywo. Udostępniając jedno miejsce na stadionie wielu osobom można było sprzedać setki, a nawet tysiące biletów umożliwiających obserwatorom oglądanie danego widowiska.

Wydaje mi się, że będzie to jedna z ekskluzywnych cech przyszłego produktu słynnego jabłuszka. Przyznam, że sam pomysł jest genialny i świetne sprzedawałby się nawet bez żadnych ograniczeń związanych z pandemią. Utrudnienia związane z kosztami dojazdu, pobytu w danej miejscowości, bariery granic czy języka… dzięki temu rozwiązaniu tracą one zupełnie znaczenie.

Nowe okulary mają również być kompatybilne z platformami takimi jak Apple Arcade oraz Apple TV+. Możemy również spodziewać się kolejnych kroków dostosowujących aktualne urządzenia z przyszłym oprogramowaniem nowej kategorii produktu – tak jak w przypadku części kodu rzeczywistości rozszerzonej, dodanego w aktualizacji IOS 14. 

Dzięki tej kompatybilności z dostępnymi już bibliotekami aplikacji, Apple będzie mogło zastrzec sobie prawa do konkretnych tytułów, a niektóre z nich (obserwując rozmach producenta), mogą stać się szczególnie pożądane przez konsumentów.

Czego możemy się spodziewać po Apple w kontekście VR?

Analityk Apple – Ming-Chi Kuo uchylił rąbka tajemnicy w sprawie nowych okularów. Nowy sprzęt VR będzie umożliwiał również integrację z AR. Może to potwierdzać ostatni release ARKit. Wypuszczona niedawno aktualizacja narzędzia dla deweloperów aplikacji AR na IOS, zyskała w ostatnim czasie sporą popularność. Szczególnie świadczy o tym rosnąca ilość aplikacji AR pojawiająca się na AppStore. Ze względu na coraz liczniejszą bazę aplikacji AR, można liczyć, że nowa generacja sprzętu będzie posiadała swój własny Sklep -tak jak w przypadku MacOS, IpadOS, IOS czy AppleWatchOS. Mam głęboką nadzieję, że to poruszenie dotyczące rozszerzonej rzeczywistości sprawi, że Apple pochyli się również nad nowymi rozwiązaniami dla technologii Eye-Tracking.

Aktualnym problemem Apple jeśli chodzi o VR jest brak synchronizacji okularów z innymi urządzeniami producenta. Jest to sporym minusem. Macintoshe nie są w tej chwili przystosowane do łączenia tego typu urządzeń, a rozwiązania tych problemów są dystrybuowane głównie przez firmy zewnętrzne. 

Zdecydowanie widać braki w tej dziedzinie po stronie Apple. Jednak ma to zostać zmienione, albowiem pierwsze gogle VR od Apple mają działać właśnie wraz z innym zestawami posiadającymi MacOS. Można po tym wnioskować, że gogle nie będą w pełni autonomiczne, jednak trwają prace aby uczynić je bardziej mobilnymi – np. dzięki możliwości połączenia ich alternatywnie przez system IOS – z wykorzystaniem iPhone’ów.

Cofnijmy się jednak do 2018 roku, kiedy CNET opublikowało pierwsze pogłoski na temat jakości wyświetlacza nowych okularów. Mówiono wtedy o wyświetlaczu 8k, na poszczególne oko. Przyznam, że wyświetlacz tej jakości, dla aplikacji AR i VR wydaje się być ciekawą predykcją, w dodatku jak najbardziej prawdopodobną.

Wprowadzenie nowej jakości sprzętu oraz dedykowanego oprogramowania przeznaczonego wyłącznie na daną platformę, w połączeniu z zapewnieniem kompatybilności, wydaje się świadczyć o ogromnym zaangażowaniu dewelopera.

Kiedy możemy spodziewać się oficjalnych zapowiedzi nowych gogli VR od Apple i premiery?

W styczniu 2021 roku, Tajwański dziennik DigiTimes, poświęcony elektronice i technologii opublikował artykuł, w którym potwierdził, że Apple wchodzi w drugą fazę developmentu nowego produktu. Można więc spodziewać się, że wkrótce będziemy świadkiem pierwszych oficjalnych zapowiedzi.

Z doniesień Kuo, możemy wnioskować, że premiera odbędzie się najwcześniej pod koniec 2022 roku. Jest to jeszcze sporo czasu, ale sama wieść o tym powinna spowodować wrzenie wśród pozostałych deweloperów sprzętu VR. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę plotki dotyczące możliwości nowego sprzętu Apple. Z drugiej strony produkt oferowany przez Jabłuszko będzie raczej produktem ekskluzywnym, przez co nie uderzy on tak w konkurencję jak miałby to zrobić sprzęt o podobnej wartości cenowej. Przewiduje się, że cena nowego produktu Apple będzie brylowała w okolicach 3000 dolarów. Z jednej strony można było spodziewać się wysokiej ceny po produkcie wychodzącym spod tej marki, z drugiej strony nowe okulary mogą okazać się być naprawdę dobre, a cena może okazać się współmierna do proponowanej przez Apple oferty. Oczywiście, może się też okazać, że cena wcale nie będzie tak wysoka, jednak na ten moment spekulacje na to wskazują. Czy ten produkt rzeczywiście będzie wart takich pieniędzy? Czy cena 3000 dolarów stanie się oficjalnym price tagiem? O tym przekonamy się pewnie dopiero w 2022.

Maciej Fiałkowski, EpicVR